Chciałbym napisać „Jak co roku” jednak nie jest tym razem tak samo. Sprzedaż rozpoczyna się miesiąc później niż zwykle. Jednak daliśmy z siebie na prawdę mnóstwo. Stworzyliśmy sporo nowości ale też zadbaliśmy aby jak najwięcej naszych klasyków nadal było z Wami. Nie wszystko oczywiście się udało ale cieszmy się tym, co jest, a nie czego nie ma. Zbiory były bardzo udane i wysokiej jakości. Lato było ciepłe, a wiosna łaska dla naszych papryczek w tunelu jak i poza nim.
Jak już przejrzycie naszą tegoroczną ofertę, to z pewnością zobaczycie, że już nie tylko Gang wędzarniaków i Barbi IQ to nasze wędzone propozycje. Pojawił się Mnie to już nawet nie drylujta oraz Kradnij do 800 zł – 2 nowych zawodników, na pierwszy rzut oka, nawet podobni, jednak jak zawsze detale mocno je poróżniają.
Wędzone Jalapeno dębem oraz olszą to gamechanger, a właściwie to „saucechanger”. Kilkugodzinne wędzenie zimnym dymem dodaje niesamowitego aromatu i głębi smaku. Papryczki delikatnie się podsuszają, co pogłębia ich smak. Jeśli lubicie zadymione tematy, to myślę, że będziecie zadowoleni z tych 2 nowości.
Planowałem zrobić taki sos już od kilku lat. Ale zawsze było na co zwalić winę za jego brak. W tym roku niestety skończyły mi się wymówki i nie było wyjścia – robimy ostry sos z cytryną. Miałem szczęście, bo dzień później zebrałem 8 kg świeżutkich i żółciutkich Aji lemon. Czy są lepszze papryczki niż AJI LEMON do sosu z cytryną? Hmmm… ?
Tegoroczna partia to pierwsza próba interpretacji tego połączenia. Jeśli spróbowałeś, to daj nam koniecznie znać, co sądzisz o naszym LIMONchilliELLO!
Dodaj komentarz