Łagodne ostre sosy z Rykowiska? Nasza farma chili Rykowisko zaczyna kolejny sezon w Gorzanowicach. W tym roku postawimy na klasyki w uprawie, jednak skupimy się na rozwoju w nietypowym kierunku. Chcemy powiększyć ofertę sosów bardzo łagodnych i w pełni łagodnych. Zapraszamy do wpisu, aby zobaczyć szczegóły naszego planu.
W sezonie 2026 będziemy uprawiać nadal sporo Jalapeno, Aji Lemon, Cajun Belle i oczywiście Carolina Reaper. Jednak skupimy się bardziej w rozwoju delikatnie ostrych sosów, a nawet takich zupełnie nieostrych. W tym celu kiełkujemy właśnie sporą ilość papryki odmiany Ożarowskiej, która w zeszłym roku bardzo ładnie nam owocowała pomimo trudnych warunków pogodowych.
Po srogiej zimie w wykonaniu Stycznia i Lutego mamy obecnie piękną aurę w Marcu. Wykonaliśmy sporo prac przed sezonem, a głównym celem była wymiana poszycia tunelu foliowego, ponieważ stare po 5 latach zaczynało się rozpadać. Misja była trudna ale udało nam się. W dawnych planach miałem wymianę tego drewnianego stelażu na już profesjonalny tunel foliowy. Jednak po wycenie takiej konstrukcji (35 000zł) uznałem, że wymiana folii, która kosztowała 500zł i wystarczy na kolejne 5 lat (100zł/sezon) to zdecydowanie lepsza opcja. I może tunel nie wygląda epicko i profesjonalnie to sprawdza się, bo papryki rosną, owocują i dojrzewają. Tak samo jak ogórki, pomidory, a w 2025 dorobiliśmy się nawet 2 arbuzów.
W tych czasach mówi się, że wszystko jest możliwe, to jedynie kwestia pieniędzy. I to prawda, tylko najczęściej tych pieniędzy potrzeba bardzo dużo. Ja stawiam na prostotę i jak najniższe koszty.


Zachęcony sporym jak na moje możliwości sukcesem w uprawie Jalapeno w gruncie bez osłon postanowiłem, że w tym roku rozszerzę uprawę polową na słodkie odmiany. Miałem co prawda już w sezonie 2022 trochę papryk w gruncie, ale wówczas nie miałem jeszcze takiego doświadczenia. Dlatego postanowiłem, że spróbuję jeszcze raz.
I ta właśnie uprawa pod chmurką słodkich papryk będzie dedykowana dla nowej linii bardzo delikatnych ostrych sosów. Pozyskałem również sporo nasion nowych ziół, tak oby mieć bazę nie tylko na smak ale też aromat. Co z tego wyjdzie? Jak zawsze – nie wiadomo.
Pomimo, że mamy dopiero początek marca, to walka o plony już się rozpoczęła. Ja to od dawna nazywam już walką, choć należy dodać, że są to w pełni działania defensywne. Rzadko kiedy przechodzę do ofensywy. Trzeba chronić młode siewki, w tunelu walczyć ze ślimakami, myszami, upałami, deszczem, wiatrem, suszą, mszycą i jeszcze mnóstwem małych utrudniaczy.

Dodaj komentarz