Uprawa Chili 2018 zakończona

Kategoria: Uprawa chili
23 września 2018
uprawa pomidora 2018 zakończona

Końcówka Października to już ostatni dzwonek by zebrać ostatnie papryki z krzaków. Noce są już w Karkonoszach bardzo chłodne, a papryk jeszcze sporo. W przyszłym sezonie będę jednak musiał usuwać liście aby przyspieszyć wybarwianie owoców, bo znów sporo się zmarnuje.

Zbiory 2018

Tylko na początku sumowałem kolejne zbiory, potem z reguły był to 1kg co weekend. Czyli określam, ze suma zbiorów to jakieś 10kg. Głównie odmian Lemon Drop i Poblano. Jestem dumny z tego wyniku, ponieważ papryki nie były w żaden sposób nawożone w sezonie wegetatywnym, jedynie dodatek sproszkowanych muszli z Bałtyku oraz spore ilości popiołu drzewnego służył jako źródło nawozów.

Pewnie zbiory byłyby dużo bardziej obfite, ale w przypadku naszej hodowli wydajność jest dużo mniej ważna, od pewności, że papryki są wolne od nawozów mineralnych.

Szkodniki w sezonie 2018

Pomimo, że lato 2018 było niezwykle suche i gorące, żadna zaraza nie chwytała naszych krzaków. Wczesną wiosną pojawiły się mszyce, jednak po pewnym czasie zniknęły.

Jeden krzak również został wyeliminowany z hodowli, wyglądało na jakąś chorobę grzybową, nie radził sobie od samego początku. Reszta krzaków pomimo sporych poparzeń zaraz po wsadzeniu, szybko zaczęła się regenerować i odrastać, tworząc bujne krzaki. Ale w przyszłym sezonie warto będzie skupić się więcej nad odpowiednim zahartowaniem sadzonek, szczególnie do temperatury w szklarni.

Przerób papryk z sezonu 2018

Wszystkie zbiory ze szklarni przerobione zostały na sosy. Zapas suszu zapewniają mi doniczkowe papryki, które owocują na tyle dobrze, że na własne potrzeby spokojnie mi starcza. No i nie ma co ukrywać, preferuję jednak sosy 🙂 Nastawiłem sporo klasycznego kiszonego sosu z wędzoną papryką i czosnkiem, jest on zdecydowanie #1 w naszym domu. Poza tym trochę eksperymentów z chrzanem, owocami tropikalnymi i dodatkami. Sosy to jest to, co lubimy.

Sosy chili z Jeleniej Góry

Choć papryki nie są hodowane bezpośrednio w Jeleniej Górze, to tutaj każdej niedzieli były zwożone i przerabiane na sosy. Również tutaj fermentowały i dojrzewały, więc śmiało można określić nasze sosy jako produkt regionalny – pochodzący ze Stolicy Karkonoszy. Logo naszego sosu nawiązuje do jelenia oraz ostrości sosów, które zdecydowanie są powyżej ostrego ketchupu 😉

Podobne wpisy:


0

Strona korzysta z plików cookies w Twojej przeglądarce. więcej info

Nasza strona jest oparta o CMS Wordpress. Jego mechanizmy zapisują w Twojej przeglądarce pliki cookies. Dzięki którym mamy możliwość zbierania statystyk odwiedzin, auto-uzupełniania formularzy oraz wiele innych przydatnych funkcjonalności. Jeśli nie zgadzasz się na zapisywanie tych plików w swojej przeglądarce, możesz w dowolnej chwili wyłączyć ich obsługiwanie w ustawieniach przeglądarki lub opuścić naszą stronę i wyczyścić ciasteczka z pamięci przeglądarki.

Zamknij