Kiełkowanie nasion (pestek) jabłek

Kategoria: Sad
20 grudnia 2018
Kiełkowanie nasion jabłoni

Wiele lat temu, gdy moja fascynacja sadownictwem dopiero raczkowała, zapragnąłem wysiać nasiona z jabłek z jabłoni zlokalizowanej na podwórku. Niestety, pomimo idealnych warunków, stworzonych dla nasion, żaden kiełek się nie pojawił. Po wielu latach ten problem wrócił do mnie. W Sierpniu 2018 uzyskałem piękny zbiór z młodej antonówki, która wybitnie dobrze się czuje w naszym klimacie.Zebrałem zatem nasiona i zacząłem zgłębiać temat kiełkowania nasion jabłoni. Okazało się, że moje pierwsze poczynania nie były po prostu zgodne z tym, jak natura zaprogramowała te nasionka.

Stratyfikacja nasion

Powyższy termin ma bardzo szerokie pojęcie, my jednak skupmy się na pestkach jabłek. Generalnie chodzi o to aby spreparować warunki jakie nadchodzą w czasie, gdy jabłko naturalnie spadnie z drzewa. Jest to z reguły jesień, a zaraz również przychodzi zima i przez kilka miesięcy temperatura jest w okolicach 0 lub nawet niżej. Pestki jabłka są na to przygotowane i tego wręcz się spodziewają. Musimy zatem nasze zebrane nasiona stratyfikować przez około 3 miesiące w lodówce.

Wystarczy niewielki pojemnik plastikowy i 2 waciki kosmetyczne. Waciki nasączamy wodą i kładziemy na nie pestki jabłek. Całość zamykamy wieczkiem pudełeczka i odstawiamy na 3 miesiące do lodówki. Kiełki pojawią się już w lodówce, więc nie trzeba sprawdzać częściej niż co 2 tygodnie. Gdy kiełki są już dłuższe niż długość nasionka, można spokojnie przesadzić do inspektu.

Szczepić czy nie szczepić?

Po kilku latach, gdy sadzonka już urośnie do większych rozmiarów pojawi się pytanie, czy ją szczepić, czy nie. Ja na ten moment nie mam żadnych wniosków, którymi mogę się podzielić. Mam jedynie plan, który zakłada, że sadzonki nie będą szczepione. Po pierwszych zbiorach, drzewko jest na tyle młode, że można jeszcze je umiejętnie przyciąć i kolejną wiosną szczepić.

Podobne wpisy: